Formularz zapisów

Lęk jest zaraźliwy. Kilka rad jak sobie z nim radzić.

Media społecznościowe sprawiają, że nie musimy nawiązywać fizycznego kontaktu, by dopadła nas „emocjonalna infekcja”. Choć wiele osób ma dobre intencje i chce się po prostu podzielić użytecznymi informacjami, swoimi działaniami mogą osiągać przeciwny skutek. Ciągłe przyswajanie wiadomości z telefonu lub laptopa jest jak spacer wśród zainfekowanych strachem. Im więcej czytamy, tym bardziej jesteśmy podatni na uleganie nasilającemu się niepokojowi. A on jest zaraźliwy.

Podpowiadamy, jak sobie z tym radzić:

1. Działaj według skryptu.
Kiedy na uczelni medycznej uczyłem się jak „działać według skryptu” dotyczącego resuscytacji osoby, której serce właśnie przestało bić – zwracano mi uwagę, by najpierw zatrzymać się i sprawdzić własny puls. To z kolei przypominało, żeby zrobić pauzę i wziąć jeden głęboki oddech (lub trzy) przed przystąpieniem do działania. Pełna uważności pauza umożliwia podtrzymanie myślących obszarów naszego mózgu, dzięki którym możemy nieść do pomoc.

Chwila przerwy w stresującej sytuacji poświęcona na trzy głębokie oddechy lub po prostu skupienie uwagi na tych częściach naszego ciała, które nie reagują na lęk (stopy lub dłonie) – ułatwia uruchomienie cieplejszych emocji.
Koncentrowanie się na częściach ciała, w których przeważnie odczuwamy lęk, np. żołądku i klatce piersiowej, zwiększa tylko świadomość nieprzyjemnego uczucia i często je pogłębia. Dlatego szukanie w danej chwili, schronienia w bardziej neutralnych obszarach może ułatwić podtrzymanie kontaktu ze sobą nie podsycając równocześnie lęku.
Innym sposobem jest skupienie świadomości na obiekcie zewnętrznym (spójrz na drzewo za oknem, wsłuchaj się w dźwięki w pobliżu). To proste, dziesięciosekundowe ćwiczenia, każdy może je zrobić. Korzystaj, kiedy czujesz, że twoje serce zaczyna szybciej bić.

2. Zadbaj o kontakt ze swoją „spokojną częścią”
Możesz zrobić pauzę i zbadać, jak się czujesz, kiedy jesteś spokojny/a wśród ludzi nieświadomie rozprzestrzeniających społeczną infekcję. Jeśli mózg będzie miał wybór, wybierze działanie, które jest bardziej nagradzające. Wybór spokoju jest oczywisty, jeśli zestawić go z lękiem. Im częściej będziesz powtarzać to ćwiczenie, tym większe szanse, że spokój stanie się dla ciebie normą.

3. Przyjmuj jedną dawkę dziennie
Nasze mózgi są przystosowane do planowania przyszłości. Obecnie nie posiadamy wystarczająco dużo informacji, aby przewidzieć rozwój wydarzeń w ciągu najbliższych sześciu miesięcy.
Jeśli zauważysz, że twój mózg zaczyna fiksować się na myśleniu o przyszłości i zamartwianiu się, zrób przerwę i przypomnij sobie, żeby nie robić tego częściej niż raz dziennie. Zrób dziś to, co trzeba, a następnie zajmij się tym, co planujesz na jutro i zrób to samo kolejnego dnia.
Jeśli chodzi o informacje, im bardziej trzymasz się bieżącego momentu, tym łatwiej będzie ci myśleć. Możesz zadać sobie pytanie: „co muszę zrobić w ciągu najbliższej godziny?” Rozłóż dzień na godziny, minuty, a nawet chwile, jeśli pomoże ci to w zachowaniu kontaktu z teraźniejszością. ”

Tłumaczenie własne
Materiał źródłowy: Harvard Business Review

⟵ Artykuły

Wszelkie prawa zastrzeżone przez Laboratorium Psychoedukacji - Instytut Treningu i Psychoterapii
realizacja: estinet.pl